Cały na biało. The best of 2018

W pierwszej części podsumowania minionego roku na naszym blogu wybieramy najlepsze wina białe. Przypomina mi się anegdota - dziennikarka wizytująca Umberto Eco, rozejrzawszy się po domowej bibliotece pyta z podziwem i niedowierzaniem: - Pan to wszystko przeczytał? - Znacznie więcej proszę pani, znacznie więcej. No więc garść statystyk: w ciągu ostatnich 12 miesięcy do naszego notatnika trafiło 86 białych etykiet. Opisanych sumiennie lub na kolanie, na degustacjach otwartych i branżowych, w domowym zaciszu, u Przyjaciół, w restauracjach i knajpach. Z tego na blogu pojawiło się 68 wzmianek, resztę win odrzuciliśmy. Spośród tych 18 pominiętych mniej więcej połowa nam po prostu nie smakowała. Na