Biało-czerwone: wina ulubione

Piszemy o winach, które naszym zdaniem były ozdobą Festiwalu Białe Czerwone. Listę uzupełniamy o kilka ulubionych butelek próbowanych przy innych okazjach. Częściej sięgamy po etykiety producentów znanych, renomowanych – kwestia dostępności i zaufania. A jednak zdarzają się niespodzianki, małe-wielkie odkrycia, i to one cieszą najbardziej. Tym samym zachęcamy do eksperymentów i odważniejszego sięgania po polskie wina. À propos odkryć. Winnica Jura, prywatnie mój faworyt festiwalu. Za całokształt, odrębną i spójną stylistykę naznaczoną mineralnością, świeżością, solą. Czuć wpływ wapiennych gleb Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Wina są krystalicznie czyste, trzymają w napięciu. Dosłownie: nie m