Gdzie na wino - i jedzenie - w Krakowie?

Do Krakowa przyjechaliśmy na ślub przyjaciół. A co się robi przed ślubem? Wypoczywa. Tak to miało wyglądać. Długie spacery, gofry, dobra książka do poduszki. Do Klimatów Południa, winiarni położonej przy Plantach wyrwaliśmy się z Asią dosłownie na godzinkę, wypić po lampce i zrobić selfie. Wychodziliśmy już w dobrych humorach z dwiema butelkami na wynos. That escalated quickly. Następnego dnia też poszliśmy na wino, tzn. na obiad, ale z winem. Zresztą, co ja Wam będę tłumaczył. Pozostało wyprasować buty, wypastować koszulę i do kościoła. Aha, po drodze byliśmy w jeszcze jednej restauracji. I wiecie co? Wszystkie były super, choć każda na swój sposób. Kraków wciąga. Klimaty Południa, Świętej