Tylko we dwoje: Via Suzina

November 5, 2018

 

Po Winnym Przystanku i Tęczy od Kuchni zbadaliśmy kolejny winno-kulinarny adres na Żoliborzu. Miała być spokojna, romantyczna kolacja we dwoje, góra trzy kieliszki, no może cztery. Wyszło jak zwykle. I wiecie co? Było warto. 

 

 

Jako aperitif zaproponowano nam Hibernal z winnicy Kępa Wiślicka (2017). To popularna nie tylko w Polsce odmiana hybrydowa, dziecko Rieslinga i odmiany Seibel 7053. Nos mocno kwiatowy, nieco landrynkowy. W swojej intensywności - perfumeryjny. Przede wszystkim miododajne kwiaty lipy i akacji, nieoczekiwanie skontrowane geranium. Usta cieliste, tłustawe. Zbudowane wokół jabłka, ale nie ma mowy o nudzie, bo finisz zaskakuje antykadencją gorzkich, skórkowych cytrusów. I teraz najlepsze: dosłownie po 5 minutach podniebienie wciąż oblepia wosk, jakby ktoś przylepił nam plaster akacjowego miodu. O tak długim finiszu mogą pomarzyć wielkie wina vitis vinifery, a mówimy o hybrydowym winku z Polski. Być może cały sekret tkwi w dojrzewaniu w akacjowej beczce (sic!), może w tym szaleństwie jest metoda. To wino jedzie po bandzie i nikogo nie pozostawi obojętnym. My jesteśmy na tak. 

 

 

Kieliszek nr 2. Riesling Langmeil Barossa 2016. Po trzęsieniu ziemi wywołanym przez Hibernala miałem ochotę na coś obliczalnego. Australijskiego producenta znałem z kursu WSET, częstowano nas wtedy Shirazami z roczników 2013 (bardzo dobre) i 2012 (bardzo bardzo dobre). Jeśli tak można powiedzieć o nosie - był tłusty i ciepły. Rozgrzewał brzoskwinią, bananami i plamą ropy. Buzia gładka, zbalansowana. Dynamikę znów nadawały cytrusy. Jeśli chodzi o sposób myślenia o winie drugi biegun Hibernala. Zamiast ognia rewolucji - konserwatywne umiłowanie tradycji, proporcji, porządku. Rasowe, eleganckie wino.

 

 

Wjechało jedzenie. Na przystawkę zamówiliśmy krewetki (Asia) i carpaccio z łososia (ja). Jako akompaniament: różowe Tavel E. Guigal (2014) oraz pomarańczowe Tenuta Bellafonte Arnèto (2015).

 

 

Przyznam, że Tavel specjalnie mnie nie obszedł - ot, wiaderko czerwonych owoców z przewagą truskawek i porzeczek. Ale Asia zachwalała, wino zaprzyjaźniło się z jej krewetkami, tonowało obecny na talerzu czosnek i chilli, nie skapitulowało przed kawałkami boczku.

 

 

Co innego wino pomarańczowe, które od początku zaznaczyło swoją silną, ekscentryczną osobowość. Rumianek, nuty dębowe (wanilia, lakier), pigwa, imbir, ananas. I cytrusowa puenta. Wielka oryginalność i zaproszenie do refleksji.

 

 

Przy okazji: idealna para dla łososia marynowanego w sosie sojowym z dodatkiem imbiru i mango w syropie. Z jednej strony muślinowy ciężar, z drugiej rybne umami. Tu i tu dopełniające się akcenty tropikalne. Porozumienie ciał, zgodność charakterów. Rewelacyjny pairing. 

 

 

W oczekiwaniu na dania główne przesiedliśmy się na wina czerwone. Asia wzięła BOYA Pinot Noir z winnicy Garces Silva (Leyda Valley, Chile, 2015). Wizytówką aromatów są ciepłe, prawie konfiturowe owoce: maliny i wiśnie. Drobniejszym, ale tłustym drukiem: róża, a także wanilia, goździk, cedr. Wyraźny wpływ beczki, z którą wino miało kontakt przez 6 miesięcy. Usta niezbyt skoncentrowane, za to pikantne i pieprzne; i właśnie ta pikanteria otwiera całkiem długi finisz.

 

 

Kieliszek towarzyszył piersi z kurczaka na sosie z białej trufli podanej z ziemniakami w sosie szałwiowym i kalafiorem. Kurczak jako taki emocji nie wzbudza, zawsze trzeba go prezentować na efektownym tle. I to się, kurczę, udało! Za sprawą przemyślanych dodatków, całej kompozycji dania, szef kuchni Via Suzina podnosi banalny drób do rangi kulinarnego przeżycia. A Pinot? Cóż, jak Pinot. Nowoświatowiec bez wielkiej historii. Zapamiętaliśmy potrawę.

 

 

W międzyczasie skupiłem się na Giacomo Fenocchio Langhe Nebbiolo (2015). Róża, czerwone owoce i ściółka: wilgotne poszycie, jesienne liście na glebie. W ustach przewaga tematów kojarzących się z drewnem i przyprawami (cedr, goździki) oraz skórzana dominanta. Relatywnie mniej ciała przy zdecydowanej taninie i kwasowości. Niezbyt muskularny, za to wytrawny żołnierz na kulinarnym froncie.

 

 

Wysłałem go na odcinek francuski, miał stawić czoło przeważającym siłom wołowiny rasy Limousine. Właściwie tam był cały francuski zaciąg: smażone podgrzybki, kaparowy sos, fasolka szparagowa, pietruszkowe puree. Dał skubany radę, ciało nie doznało żadnego uszczerbku.

 

 

Jeszcze więcej frajdy sprawił mi kieliszek Châteauneuf-du-Pape Réserve des Roumiguières (2013). To wino nie walczyło o życie, nie stawiało oporu. Taktycznie przyłączyło się do wołowiny, aby przypuścić ostateczny atak na moje podniebienie. Ciepłe, konfiturowe owoce. Lekko wędzona śliwka. Lukrecja i zioła. Usta mięsiste, ale podyktowane taniną. W połączeniu z potrawą pokazało całą pełnię, a moc długo trzymała w przełyku (15%). Wydatny alkohol mi nie przeszkadzał, tak miało być. Bardzo dobre, treściwe wino.

 

 

Na deser Füleky Pallas Late Harvest Tokaji. Miody i zioła, zioła i miody. I plama ropy. Chyba właśnie za to kochamy tokaje. Jak również za odmierzony po aptekarsku stosunek słodyczy do kwasowości. Darujcie, ale to ostatnie wino, jak zawsze, zapamiętaliśmy słabo. To znaczy ja (miały być trzy kieliszki, może cztery). Gdyby nie zdrowy rozsądek Asia wypiłaby całą butelkę.

 

Słowem podsumowania: Via Suzina to duży wybór dobrych win w konkurencyjnych cenach. Świetna kuchnia, która potrafi wykręcić coś ekstra finezyjnego z pozornie prostych składników. I, last but not least, bardzo pomocna, zaangażowana i świadoma obsługa. Gdyby nie ona pewnie nie zdecydowalibyśmy się na tak oryginalne wybory jak Hibernal czy Arnèto. A to właśnie wina, po które wrócimy tu w pierwszej kolejności. Tym prędzej, że butelki można brać na wynos (sic!).

 

Cennik win (za kieliszek/butelkę):

 

Hibernal Kępa Wiślicka - 27/120 zł
Langmeil Riesling Barossa - 33/149 zł
Tavel E. Guigal - 23/100 zł
Tenuta Bellafonte Arnèto - 28/127 zł
Garces Silva BOYA Pinot Noir - 21/92 zł
Giacomo Fenocchio Langhe Nebbiolo - 31/140 zł
Châteauneuf-du-Pape Réserve des Roumiguières - 32/146 zł
Füleky Pallas Late Harvest Tokaji - 105 zł (butelka 0,5)

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Please reload